"Czyż może być coś dobrego ...

Z Lutczy

Chodź i zobacz" /J 1,46/

Gazeta  Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Koła Parafialnego w Lutczy    Nr   277 X  2020

 

"Czyż może być coś dobrego ...

 

O modlitwę na różańcu w październiku  2020  prosimy:

 

Serdecznie zapraszamy do modlitwy różańcowej. W dni powszednie o 16.30 prywatna adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, o 17.00 różaniec a następnie Msza Świętą. W niedziele różaniec o 14.30.

Bardo prosimy, aby w rodzinach wieczorami wspólnie odmawiać także różaniec na intencje naszej Ojczyzny: „Z Maryją Królową Polski modlimy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”.

 

1.            Rodzice i dzieci do I Komunii Św.

2.            Bł. Jolanty

3.            Szkoła Podstawowa klasa VIIIa

4.            Szkolne Koło Caritas

5.            Imienia Maryi

6.            Św. Maksymiliana Marii Kolbego

7.            Szkoła Podstawowa klasa VIIIb

8.            Bł. Anieli Salawa

9.            Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

10.        Bł. Salomei

11.        Parafialny Zespół Caritas

12.        Bł. Urszuli Leduchowskiej

13.        Św. Jana Pawła II

14.        Szkoła Podstawowa klasy VII

15.        Matki Bożej Szkaplerznej  

16.        Św. Józefa Opiekuna Rodzin

17.        OAZA

18.        Koło Misyjne Dzieci

19.        Św. Kingi

20.        Bł. Bronisławy

21.        Bł. Doroty z Montów

22.        Bł. Marii Teresy Leduchowskiej

23.        Św. Alberta Chmielowskiego

24.        Św. Zofii

25.        Św. Jana z Dukli

26.        Św. Królowej Jadwigi

27.        Matki Bożej Królowej Polski

28.        Szkoła Podstawowa Klasy VI

29.        Wspólnota Intronizacyjna

30.        Stowarzyszenie Rodzin Katolickich

31.        Ruch Rodzin Nazaretańskich

 

„Z radością powróćmy do Eucharystii” - Kard. Sarah

 

Kongregacja ds. Kultu Bożego przypomina o potrzebie powrotu do normalnego sprawowania Mszy Świętej w kościołach, jak tylko na to pozwalają warunki sanitarne. Zaznacza się, że państwo nie może ingerować w normy liturgiczne, a pandemia nie może być okazją do eksperymentów i improwizacji w liturgii. Kard. Robert Sarah napisał w tej sprawie obszerny list do przewodniczących episkopatów. Jego treść została zatwierdzona przez Papieża, który zlecił też jego publikację. Nosi on tytuł: „Z radością powróćmy do Eucharystii”.

Na samym wstępie stwierdza się, że pandemia doprowadziła do poważnych zaburzeń nie tylko w sferze społecznej czy gospodarczej, ale również w życiu religijnym. Wymóg dystansu społecznego miał poważne konsekwencje dla wymiaru wspólnotowego, który należy do istoty chrześcijańskiej wiary. Kard. Sarah obszernie uzasadnia znaczenie tego wymiaru, który zostaje potwierdzony przez samego Chrystusa, zapewnieniem, że gdzie dwaj albo trzej gromadzą się w Jego imię, tam On będzie pośród nich. Prefekt watykańskiej kongregacji przypomina, że wspólnotowy charakter liturgii odróżniał chrześcijan od świata pogańskiego, w którym świątynie były przeznaczone dla bóstwa, a nie dla ogółu wiernych.

Kard. Sarah podkreśla, że katolicy nigdy nie dążyli do izolacji od świata i zamknięcia się za drzwiami kościoła. Świadomi swej odmienności, zawsze starali się wniknąć w społeczeństwo. Wiedzieli, że są na tym świecie, choć do niego nie należą. Tym niemniej podczas pandemii biskupi i episkopaty we współpracy z władzami państwowymi i ekspertami musieli podjąć bolesne decyzje, w tym decyzję o przedłużonym zawieszeniu obecności wiernych podczas sprawowania Eucharystii. Prefekt watykańskiej dykasterii przypomina jednak, że jak tylko warunki na to pozwolą, trzeba pilnie powrócić do normalnego życia chrześcijańskiego, dla którego domem i miejscem sprawowania liturgii jest budynek kościoła. Podkreśla on, że oddalenie od ołtarza było czasem postu eucharystycznego, pozwalającym odkryć znaczenie tego sakramentu, do którego należy powrócić z oczyszczonym sercem, jak tylko jest to możliwe.

Przy tej okazji kard. Sarah powołuje się na świadectwo męczenników z Abiteny, którzy dla udziału we Mszy Świętej ryzykowali własnym życiem, bo jak wyznali nie mogą żyć bez niedzielnej Mszy Świętej. Przypomina, że choć środki społecznego przekazu oddały wielką służbę podczas pandemii, to jednak żadna transmisja Mszy Świętej nie może zastąpić osobistego udziału w Eucharystii. Co więcej transmisje te mogą nawet oddalić od osobistego i intymnego spotkania z Bogiem, który wydał się za nas nie w sposób wirtualny, lecz rzeczywisty, mówiąc: „Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, trwa we Mnie, a Ja w nim”.

Kard. Sarah przypomina też o potrzebie zachowania niektórych zasad. Należna troska o przestrzeganie norm higieny i bezpieczeństwa nie może prowadzić do sterylizacji gestów i rytów. Nie może też zaszczepiać w wiernych lęku i poczucia zagrożenia. Od biskupów oczekuje się roztropnej ale też stanowczej postawy wobec rządzących, którzy usiłowaliby zredukować rolę celebracji Mszy Świętej do zwyczajnego zgromadzenia, porównywalnego a nawet mniej ważnego niż spotkania rekreacyjne. Szef watykańskiej kongregacji jednoznacznie też stwierdza, że normy liturgiczne nie należą do kompetencji państwa, lecz jedynie władz kościelnych. Ponadto należy ułatwiać wiernym udział w sakramentach, jednakże bez improwizacji i eksperymentów liturgicznych, lecz z pełnym zachowaniem norm i z dbałością o piękno obrzędów.

Kard. Sarah przypomina też o prawie wiernych do przewidzianych sposobów przyjmowania Ciała Chrystusa i adorowania Pana w Najświętszym Sakramencie, bez ograniczeń, które wykraczają poza to, czego wymagają normy higieniczne ustalone przez władze publiczne czy biskupów. Prefekt watykańskiej kongregacji przyznaje, że na czas szczególnych zagrożeń, takich jak pandemie czy wojny, biskupi i episkopaty, mogą ustalać tymczasowe zasady postępowania, którym należy okazywać posłuszeństwo. Ustalenia te jednak wygasają, kiedy sytuacja powraca do normy.

Na zakończenie kard. Sarah wspomina o integralnej wizji człowieka. Kościół przypomina, że życie ziemskie jest ważne, ale o wiele ważniejsze jest życie wieczne. Troskę o zdrowie łączy z głoszeniem wiecznego zbawienia dusz.

Krzysztof Bronk – Watykan

 

Oddanie się Panu Jezusowi przez Maryję w Lutczy

 

Błogosławieństwo Kościoła

 

Duchowość całkowitego oddania się Matce Bożej to sprawdzona i pewna droga duchowa. Jej celem jest zjednoczenie nas z Jezusem poprzez doskonałą realizację łaski i wypełnienie zobowiązań przymierza Chrztu Świętego. Droga ta otrzymała pełne błogosławieństwo Kościoła. Praktykę tą polecali i osobiście praktykowali wszyscy papieże XX wieku. Najwyżsi Pasterze zalecali tę drogę i udzielali niejednokrotnie apostolskiego błogosławieństwa tym, którzy na tą drogę wkroczą lub chociażby przeczytają traktat świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort.

 

Jak owocnie przeżyć te rekolekcje?

 

Schemat dnia: Każdy dzień składa się z następujących elementów:

 

a.       Modlitwa do Ducha Świętego - owocność każdych rekolekcji zależy przede wszystkich od Ducha Świętego i naszej otwartości na Jego działanie. Jedną z głównych myśli świętego Ludwika jest to, że to Duch Święty prowadzi nas do Serca Maryi, które jest Jego królestwem. Dlatego oddanie się Maryi jest niczym innym, jak szczególną łaską Ducha Świętego.    

b.      Rozważanie dnia - krótkie wprowadzenie w temat dnia.

c.       Lektura duchowa - nauczanie św. Ludwika, bł. ojca Chaminade, dokumenty Kościoła oraz zapiski
z dzienników Alicji Lenczewskiej.

d.      Światło Matki Bożej - przesłanie z Fatimy, z innych objawień Matki Bożej lub doświadczenie maryjnych świętych i mistyków.

e.       Światło Słowa - krótki fragment Słowa Bożego.

f.        Wezwanie dnia - zaproszenie do krótkiego ćwiczenia duchowego związanego z tematem dnia.

g.      Mały wieczernik modlitwy - zaproszenie do krótkiej osobistej modlitwy.

h.      Zabierz Słowo - zaproszenie do nieustannego rozważania w sercu wybranego fragmentu z danego dnia.

i.        Coś na potem - niektóre dni zawierają wskazówki praktyczne dotyczące tego, jak żyć na co dzień treścią rozważań danego dnia.

 

Uwagi praktyczne:

 

a.       Jeśli to możliwe - pierwsze sześć punktów schematu dnia, a więc: Modlitwę do Ducha Świętego, rozważanie dnia, lekturę duchową, światło Matki Bożej, światło Słowa oraz wezwanie dnia - warto przeżyć za jednym razem. Powinno to zająć około 20-30 minut.

b.      Mały wieczernik modlitwy to osobny czas na krótką wewnętrzną modlitwę. Warto już wcześniej spróbować wyznaczyć sobie czas i miejsce na taką modlitwę. To powinno pomóc w organizacji dnia. Osobista modlitwa jest najważniejszą częścią rekolekcji.

c.       “Zabierz słowo” - to zachęta, aby po zakończeniu rozważań, zabrać ze sobą jakiś fragment i rozważać go w sercu, aż do następnej medytacji.

d.      “Coś na potem” - to wskazówki, do których możemy wrócić po zakończeniu rekolekcji. Mają nam one pomóc żyć oddaniem się. Dzięki temu owoce rekolekcji mogą trwać jeszcze długo po ich zakończeniu.

 

W Lutczy od 1 października 2020

 

Ostatnie miesiące pokazały jak słaba jest nasza kondycja religijna. Doświadczamy, jak bardzo szybko odchodzimy od Pana Boga i Kościoła. Zapominamy, na co dzień, że poza Kościołem nie ma zbawienia.

Stąd też jako duszpasterze troszczący się o Wasze Zbawienie, bardzo prosimy i zachęcamy rodziny oraz indywidualnych parafian do odprawienia takich rekolekcji.

Te ćwiczenia duchowne pozwolą nam jeszcze bardziej zapewnić sobie niebo po śmierci.

Proponujemy, aby rozpocząć od 1 X 2020 r., aby chętnym, w tym miesiącu Maryjnym, umożliwić udział we Mszy Świętej rano lub wieczorem.

Więcej informacji na:     www.oddanie33.pl

 

Świadectwa

 

Rekolekcje zmieniły mnie niesamowicie

 

Rekolekcje zmieniły mnie niesamowicie. Zmieniło się moje nastawienie do Boga, ludzi, świata. Zniknął mój strach i niepokój, uspokoiłam się wewnętrznie. Ach jak mi tego było trzeba! Jak miłość Boża działa! Teraz dostrzegam jak Bóg działa w moim życiu chociaż to dopiero początek. Umiem walczyć z grzechami. Bardzo dużo dowiedziałam się z tych rekolekcji i zaczęłam żyć tak jakby od nowa. Nie jest to łatwe ale jakież piękne. Polecam każdemu przeżyć takie rekolekcje. Dziękuję za nie.

 Mariola

 

Pokój, którego doświadczam pozwala mi cieszyć się każdą chwilą

 

“Szczęść Boże. Moje świadectwo nie jest długie. Ale czuję potrzebę, by podziękować Bogu za pokój jakim napełnił moje serce przez ręce Maryi. Pokój, którego doświadczam pozwala mi cieszyć się każdą chwilą, przepełnia serce radością. Chwała Bogu! Ave Maria! Króluj nam Chryste!”

Agnieszka

 

Żadne rekolekcje nie dały mi tyle co te

 

Napiszę krótko, ale mam nadzieję treściwie. Jeszcze nigdy żadne rekolekcje nie dały mi tyle co te.
Z radością czekam na kolejny dzień rozważań. Materiały rozważań mają w sobie światło Ducha Świętego ponieważ są pouczające, pełne nadziei, radości i inspirujące. Dużo mi rozjaśniły i nauczyły i teraz wiem że
o zawierzeniu nie wiedziałam prawie nic.

Magdalena

 

Przedziwna asymetria miłosierdzia, chroni się zwierzęta a zabija dzieci

 

Mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Grzegorz Kucharczyk, Katedra Historyczna Polskiej Akademii Nauk.

W Polsce polityczne przesilenie, rząd znalazł się na zakręcie. Koalicja najprawdopodobniej przestała istnieć, a prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zawiesił polityków własnego ugrupowania. Wszystko przez głosowanie przeciwko tzw. Piątce dla Zwierząt. Szlachetność wobec wszelkich istot jest pożądana, ale w sprawach obyczajowych i życia ludzkiego takiej dyscypliny w Prawie i Sprawiedliwości nie ma?

Prof. Grzegorz Kucharczyk: No nie ma, uderza to, że wciąż nie rozwiązana została choćby sprawa aborcji tak zwanej eugenicznej. To znaczy Trybunał Konstytucyjny ma się tą sprawą zająć, ale tu uderza przedziwna asymetria miłosierdzia.

To znaczy?

Rozczuliłem się, gdy słyszałem posła Marka Suskiego, który mówił, jak to wielkim zaszczytem jest dla niego to, że może w Sejmie przedstawić projekt Piątki dla Zwierząt. A ja przypomnę, że ten sam poseł Suski za „pierwszego” PiS-u, gdy był procedowany projekt wpisania ochrony życia do konstytucji biegał między posłami swojej partii i zbierał projekt tej nowelizacji, by czasem nie trafiły przed niepowołane oczy. Jak słyszę dziennikarzy bliskich partii rządzącej, słyszę ich słowa takie uderzające w tony „franciszkańskie”, mówienie o „Braciach Mniejszych” jestem wzruszony. I chyba nie jestem tak dobrym człowiekiem.

Jednak dbałość o dobro zwierząt, żeby nie działa im się krzywda, jest chyba rzeczą pożądaną. Przypomnę, że w państwach totalitarnych najwięksi zwyrodnialcy i mordercy byli szkoleni w okrucieństwie właśnie na zwierzętach?

Oczywiście, że tak i nikt normalny nie popiera bezsensownego cierpienia, czy zadawania bólu. Jednak należy zachować właściwą miarę rzeczy. Nie może być tak, że świat płacze i wzrusza się losem zwierząt, a jako prawo człowieka uznaje zabicie dziecka nienarodzonego. Kardynał Roberst Sarah pisze w swej książce, że świat dziś kłóci się o rzeczy drugorzędne. Bo z całym szacunkiem dla wszystkich Bożych stworzeń, to człowiek jest koroną stworzenia. Nie zauważanie mordowania i cierpienia nienarodzonych dzieci, które są zabijane tylko dlatego, że istnieje nawet nie choroba, ale podejrzenie choroby, a jednoczesna troska o zwierzątka jest dowodem na tą wspomnianą asymetrię miłosierdzia. Do tego warto też wspomnieć, że bywali w historii przywódcy, którzy bardzo kochali zwierzęta, a jednocześnie nie mieli problemu z mordowaniem ludzi. Oczywiście nie chcę tu robić żadnych porównań. I podkreślam – wszelkie zadawanie bezsensownego bólu, cierpienia, jakiejkolwiek istocie jest złe, i nikt normalny nie może się za tym opowiadać. Ale stawianie zwierzęcia nad człowiekiem jest już absurdem, stawianiem świata na głowie. Niczym Szymon Hołownia, który wymyślił, że człowiek będzie sądzony także przez zwierzęta.

Hołownia, niegdyś katolicki publicysta kpił też z wizyty dyplomatycznej prezydenta RP w Watykanie, nazywając ją „turystyką religijną”, podczas gdy wielu polityków, nawet komunistycznych jeździ do Ojca Świętego jako głowy państwa watykańskiego. Jednak czy nie jest tak, że tak, jak katolicki publicysta idzie na pozycje lewicowe, również prawicowy do niedawna PiS idzie na pozycje takie, jak ugrupowania chadeckie w Europie Zachodniej?

Na Zachodzie jest widoczny trend bezobjawowych partii chrześcijańskich dla bezobjawowych chrześcijan. Jak będzie w Polsce, dużo zależy od kondycji Kościoła katolickiego. Jeśli będzie postępował kryzys, to i ugrupowania prawicowe będą jak CDU w Niemczech, gdzie litera C od Chrześcijańska Demokracja będzie jedynie nic nie znaczącym dodatkiem.

 

O piękno dla Pana Jezusa we wrześniu troszczyli się:

 

Kościół parafialny

 

5 IX: 960, 964, 965, 966, 976, 979.

7 IX:  961, 979.

12 IX: 2, 5, 8, 9, 11, 17.

14 IX: 2, 16, 17.

19 IX: 18, 19, 22, 24, 26, 29, 31, 32.

21 IX: 18, 19, 22, 24, 26, 29, 31, 32.

26 IX: 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 43.

 

Kościół zabytkowy

 

5 IX – 312 i 314 12 IX - 310 i 311. 19 IX - 307a i 307. 26 IX – 302 i 304.

 

O piękno dla Jezusa w październiku prosimy:

 

w świątyni parafialnej:

 

3 i 5 X: 45, 55, 63, 64, 68, 74, 75, 76, 79.

10 i 12 X: 84, 87, 92, 95, 96, 97, 98, 99.

17 i 19 X: 100, 103a, 103, 104, 105, 106, 109, 114.

24 i 26 X: 119, 120, 121, 124, 125, 130, 131, 133.

31 X i 3 XI: 138, 139, 140, 142, 143, 146, 152, 153, 154a.

7 i 9 XI: 154, 155, 158, 158a, 163, 168, 169, 169a.

 

w świątyni zabytkowej:

 

3 X - 296 i 301. 10 X – 293 i 294a. 17 X - 289 i 295. 24 X – 290 i 292. 31 X - 285 i 286. 7 XI - 277 i 280.