"Czyż może być coś dobrego ...

Z Lutczy

Chodź i zobacz" /J 1,46/

Gazeta  Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Koła Parafialnego w Lutczy    Nr   264  Wrzesień  2019

 

Tydzień Wychowania Chrześcijańskiego - Lutcza

 

Mottem tegorocznego, IX Tygodnia Wychowania są słowa skierowane do Jezusa przez Jego przyszłych uczniów: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” (J 1, 38). Prawdopodobnie nie spodziewali się tego, że konsekwencją postawienia takiego pytania będzie radykalna zmiana ich życia.

Jednym z celów, jakie stawiają sobie wychowawcy, jest pokazanie wychowankom, gdzie będą mogli znaleźć odpowiedzi na ważne dla nich pytania. Uczniowie rozpoczęli rozmowę z Jezusem i stało się to dla nich początkiem zupełnie nowej drogi. Jak doprowadzić naszych uczniów do tego, by kierowali swoje pytania do Jezusa i u Niego szukali rozwiązania swoich problemów? Prosimy o włączenie się w owocne przeżycie czasu modlitwy i refleksji wokół problemów związanych z wychowaniem dzieci i młodzieży. Dlatego serdecznie zapraszamy.

 

1.      Wszystkich Parafian jako wielką jedną rodzinę na Mszę Świętą a następnie na nabożeństwo Drogi Krzyżowej w plenerze – 14 IX – sobotę godz. 17.00. Nabożeństwo przegotują grupy parafialne. W ten sposób nasza parafia włączenia się w ogólnopolską akcję modlitewną „Polska pod Krzyżem”.

2.      Rodziców i uczniów Szkół Podstawowych z klas trzecich 15 IX – niedziela – godz. 10.30 suma

3.      Rodziców i dzieci przedszkolne, uczniów z klasy 0 i klasy I do III Szkół Podstawowych – 16 IX – poniedziałek godz. 18.00. Będzie indywidualne błogosławieństwo dzieci oraz ich szkolnych akcesoriów.

4.      Rodziców i uczniów z klas IV, V, VI, VII i VIII Szkół Podstawowych – 17 IX – wtorek godz. 18.00.

5.      Młodzież ze szkół średnich – 18 IX – środa godz. 18.00. Rozpocznie się Kurs przedmałżeński.

6.      Wszystkich Parafian, którym zależy na dobrym wychowaniu młodego pokolenia Polaków na Mszę Świętą a następnie na adorację wynagradzającą – 19 IX –  czwartek godz. 18.00

7.      Na pielgrzymkę parafialną – sobota 21 IX.

Żywe Róże, chorych i cierpiących prosimy w te dni o modlitwę oraz ofiarowanie swoich trudów życia na intencje katolickiego wychowania młodego pokolenia naszej parafii dla Bożej chwały i na pożytek Ojczyzny naszej.

 

PIELGRZYMKA PARAFIALNA – 21 IX SOBOTA – LUTCZA

 

Ze względu na okoliczności od nas nie zależne została zmodyfikowana trasa pielgrzymkowa. A oto jak się przedstawia program pielgrzymowania naszej parafii:

5.00 – Zbiórka

8.30 – Kopalnia soli w Bochni - Szlak kaplic bocheńskich z 1248 roku

13.00 – Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach, bazylika wadowicka i czas wolny

16.00 – Kalwaria Zebrzydowska

17.00 – Msza Święta

22.00 – Powrót

Koszt – 140,00 zł.

Spotkanie organizacyjne – Środa – 11 września 2019 roku o godz. 19.00 w salce katechetycznej.

Przynosimy Nr Pesel – obecność obowiązkowa.

 

Bóg zechciał dać nam wszystko przez Maryję

Kazanie 7 św. Bernarda, Na Narodzenie NMP

 

Całym sercem i duszą, całą głębią naszego uczucia uczcijmy Maryję, bo taka jest wola Tego, który przez Nią zechciał wszystko nam dać. Taka jest - powtarzam - dla nas wola Pana. Zawsze i wszędzie czuwa Ona nad nami, wspiera chwiejnych, budzi wiarę, umacnia nadzieję, rozprasza zwątpienia, podnosi małodusznych. Pełen lęku nie śmiałeś zbliżyć się do Ojca, z bojaźnią kryłeś się przed Jego obliczem, i dał ci Jezusa jako Pośrednika. Czego by Syn nie otrzymał od takiego Ojca? Bóg Go wysłuchał, bo Syn Go uczcił pełen uległości, a Ojciec miłuje swego Syna. Lecz i może jego się lękasz? A przecież jest On twoim bratem, mający ciało podobne twojemu, we wszystkim doświadczany, z wyjątkiem grzechu, aby mógł przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom. Jego to dała ci Maryja.

Może jednak napełnia cię bojaźnią Jego Boski Majestat, bo chociaż stał się człowiekiem, to jednak nie przestaje być Bogiem. Chcesz więc i u niego mieć Pośrednika? Wzywaj Maryję! Jak i ty została Ona stworzona, ale czysta od wszelkiej skazy, w swym istnieniu jedyna i niepowtarzalna. Nie waham się powiedzieć, że i Ona zostanie wysłuchana, bo całkowicie jest oddana i uległa Panu. I z całą pewnością Syn wysłuchuje Matkę, a i Syna wysłucha Ojciec.

Ukochani! Przez Nią grzesznicy mają dostęp do Boga, Ona jest naszą jedyną otuchą, w Niej pokładamy całą naszą nadzieję. Bo czyż może Syn odrzucić prośby Matki, czyż może pozostawić je nie wysłuchane? Czyż może Syn pozostać głuchy na błagania Matki i czyż On sam może nie być wysłuchanym przez Boga? Nic podobnego! "Znalazłaś łaskę u Boga" - mówi anioł do Maryi. Jakie to szczęście. Zawsze znajduje Ona łaskę u Pana, a tylko tej łaski potrzebujemy. Poszukujmy jej i poszukujmy przez Maryję, bo to, o co prosi, otrzyma i nie pozostanie nie wysłuchana. Została Ona wywyższona ponad cały rodzaj ludzki, została wywyższona ponad aniołów i ponad wszelkie stworzenie niebios, bo tylko u Najwyższego może zaczerpnąć wody żywej, którą podaje ludziom.

Błogosławiona jesteś między niewiastami,  bo przekleństwo Ewy zamieniłaś na błogosławieństwo, Przez Ciebie bowiem błogosławieństwo Ojca zajaśniało ludziom. I dzięki Tobie prarodzice Twoi otrzymają zbawienie.

 

Matka Boża nauczycielka młodzieży

 

Historia objawień rozpoczyna się podczas II wojny światowej- 3 maja 1943 r., w uroczystość Matki Bożej Królowej Polski. Dwunastoletnia Władzia Papis wracała w tym dniu z nabożeństwa majowego. Swą modlitwę kontynuowała jeszcze po powrocie do domu. Wszystkie objawienia zdarzyły się w tym samym miejscu: w Siekierkach (dzielnica Czerniaków), przy ul. Gwintowej. Już w 1946 roku ludzie wybudowali w miejscu objawienia kaplicę. Obecnie znajduje się tam sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży, prowadzone przez pijarów.

Tak 12-letnia Władzia opisała swoje pierwsze widzenie w dzienniczku, który sporządziła na polecenie swojego prefekta, ks. Feliksa Szmita.

Na Siekierkach nie było żadnego kościoła. W maju nie było możliwe chodzić na majowe nabożeństwo. Przy domu państwa Lewandowskich stał drewniany krzyż. Tam zbieraliśmy się, śpiewaliśmy litanię i pieśni maryjne. Trzeciego maja 1943 r. wróciłam właśnie od krzyża do domu. Jeszcze było zupełnie widno. Byłam przy oknie. Spojrzałam na ogród. Widok był piękny, ponieważ kwitły drzewa. Miałam już odejść, gdy nagle wzrok mój zatrzymał się na drzewie rosnącym najbliżej naszego okna...

Na wiśni, w miejscu, w którym pień rozgałęzia się w konary, zobaczyłam postać. Ubrana była w białą suknię koloru reflektorów, jarzeniówek, jak gdyby mgły. To była postać kobiety, młodej dziewczyny. Suknię miała przepasaną niebieską, niezbyt szeroką szarfą. Na głowie miała welon, tylko nie przejrzysty, tego samego koloru. Ręce złożone. Była boso. Na prawym ręku miała biały różaniec. Nie stała bezpośrednio na drzewie, pod stopami miała biały obłoczek. Kwiaty białej wiśni zdawały się martwe przy tej postaci. To było tak bardzo świetliste.

Kiedy to zobaczyłam byłam bardzo zaskoczona. Myślałam, że mi się to wszystko zdaje, że to jest niemożliwe. Bo była bardzo podobna do Matki Bożej malowanej na obrazach. Otworzyłam lufcik, zaczęłam przecierać oczy i patrzeć. Jednak postać nie znikała. Wówczas uważałam, że należy w jakiś sposób godnie Matkę Bożą przywitać. Zaczęłam się modlić. Nie odmawiałam "Zdrowasiek", modliłam się swoimi słowami. Po powrocie mamy do domu opowiedziałam jej całe to zdarzenie..."

Maryja wzywała do poprawy życia i do nawrócenia. Poleciła wybudowanie w miejscu objawień kapliczki i przepowiedziała, że w późniejszym czasie na Siekierkach powstanie świątynia. Zgodnie z wolą Maryi, w 1946 r. wzniesiono niewielką kapliczkę. 8 maja 1949 r. została ona poświęcona. Na Siekierki zaczęli tłumnie przyjeżdżać pielgrzymi. Ostatnie objawienie miało miejsce 15 września 1949 r., w święto Matki Bożej Bolesnej - osiemnastoletniej wówczas Władzi ukazał się Jezus Chrystus, który zwrócił się do niej słowami: "Krzyżują Mnie ci wszyscy, którzy Mnie znieważają. Wynagradzajcie za nich. Brońcie Mnie, albowiem Ja was kiedyś obronię. (...) Nie odchodźcie ode Mnie, którzy Mi służycie. Odchodzę, a wyproście Matkę Moją, bo Ona was teraz słucha".

Na 15 miesięcy przed Powstaniem Patronka Warszawy objawia się na Siekierkach, by przestrzec i ocalić lud stolicy przed grożącą katastrofą. Jak Jonasz ostrzegał Niniwę, tak i Maryja ostrzegała, że jeśli warszawianie nie zaczną respektować Praw Bożych, tj. Dekalogu, jeśli się nie nawrócą, to ich miasto spotka los Niniwy. Stolica Polski była przed wojną siedliskiem rozpusty i dopuszczała się największej liczby aborcji w Europie.

 

Zdrada jest jak bomba atomowa

 

„Zdrada jest jak bomba atomowa. Jej skutki rozlewają się nawet na kolejne pokolenia” – stwierdza Basia. Wie, o czym mówi – w wieku 12 lat musiała wyprowadzić się z mamą od taty z powodu jego ciągłych zdrad. Taka sytuacja ciągnęła się od przedszkola Basi. Jako dziecko Basia czuła, że coś jest nie tak. Dziecięca miłość do taty została zastąpiona przez brak zaufania i poczucie zagrożenia. „Odkąd pamiętam, zawsze był agresywny. Jednak moment, kiedy pozwolił nam odejść z domu, był dla mnie traumatyczny. Jak tata mógł na to pozwolić?”.

Później wielokrotnie słyszała raniące słowa, że dzieci jego kochanki są piękniejsze, zgrabniejsze, mądrzejsze… „Zawsze byłam dla niego krzywa, brzydka i beznadziejna” – wspomina.

W liceum, a później na studiach, pragnęła miłości i założenia szczęśliwej rodziny, a za każdym razem coś się psuło. „Byłam chorobliwie zazdrosna i powielałam schemat taty, zdradzając moich chłopaków” – wspomina Basia. Żal do ojca i… Boga zaczął się pogłębiać. Uciekła z domu i obwiniła Boga o to, że pomimo jej usilnych modlitw rodzice żyli osobno. „Odkąd pamiętam, modliłam się o to, aby tata kochał moją mamę.

Przyszedł kryzys. Miałam załamkę i trafiłam do wspólnoty, w której modlono się wstawienniczo o uzdrowienie mojej relacji z tatą” – wspomina. Tam poznała swojego przeszłego męża Przemka. „Na początku wcale mi się nie podobał. Nie był w moim typie. Kiedy odsłonił przede mną swoje uczucia, byłam zła. Chciałam mieć w nim dobrego przyjaciela, a tutaj taka historia!” – śmieje się Basia.

Przypomniała sobie, jak pewnego razu, jeszcze przed swoim nawróceniem, weszła do kościoła, gdzie był akurat wystawiony Najświętszy Sakrament. „I wtedy z głębi serca wyrwała mi się prośba: «Boże, daj mi dobrego męża». I On mi dał… lepszego, niż mogłabym sobie wyobrazić. Dostałam męża, który jest kumulacją tego, co mi się podoba w mężczyznach!” – podkreśla Basia. Z Przemkiem są małżeństwem już 13 lat, mają dwóch wspaniałych synów: 12-letniego Janka i 6-letniego Stasia. Zawsze mają z Przemkiem tysiące tematów do dyskusji – nawet teraz, gdy sytuacja życiowa zmusiła ich do kilkumiesięcznej rozłąki, czekają na moment, kiedy mogą porozmawiać ze sobą na Skypie. „Co nam dało siłę do zbudowania prawdziwej miłości? We wspólnocie spotkaliśmy wiele wspaniałych małżeństw, które pokazały nam, że się da… Przemek miał do mnie bardzo wiele cierpliwości – przez wiele czasu porównywałam go z moim ojcem, a on rozumiał, że muszę na spokojnie to przepracować. I trwaliśmy w czystości przedmałżeńskiej – to pozwala nam teraz przetrwać długie rozłąki. Fundamentami naszej relacji są wspólna modlitwa i czytanie Bożego Słowa. Wszystkie trudności powierzaliśmy Bogu i nadal mamy tysiące rzeczy do przemodlenia. Do dzisiaj tkwią mi w głowie słowa, które otrzymaliśmy na jednej z modlitw: «(…) niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!» (Ef 4, 26)”.

Natalia Rakoczy /Zob. TAK RODZINIE nr 1, I 2018/

 

 Zwykłe Szczęście

 

Chcemy, żeby wszyscy w naszym domu czuli się szczęśliwi.

W momencie złożenia przysięgi małżeńskiej uświadomiłem sobie, jaką odpowiedzialność na siebie przyjmuję. Nie tylko za tę drugą osobę, ale także za siebie. Nie żyję już sam dla siebie, lecz mogę dzielić to, co najpiękniejsze, z kimś innym – z moją żoną. Kiedy przyszło na świat nasze dziecko, zweryfikowało wiele naszych zachowań i przyzwyczajeń. Zobaczyliśmy, że całego siebie trzeba poświęcić dziecku i nie zapominać o pielęgnowaniu wzajemnej miłości. Nieprzespane noce, zmęczenie, wiele ciężkich sytuacji i trudnych wyborów – to jest to, do czego się zobowiązaliśmy, składając przysięgę małżeńską, i co najtrwalej cementuje związek. Jednym ze zobowiązań małżonków wobec siebie jest nieustannie zabieganie o kochaną osobę i ciągłe odkrywanie jej piękna, ale także troska o wychowanie religijne dzieci i dbanie o przyszłość całej rodziny. Chcemy, żeby wszyscy w naszym domu czuli się szczęśliwi.

Magdalena i Łukasz /Zob. TAK RODZINIE nr 7-8, VII-VIII 2015/

 

Wolność daje radość

 

Tylko wolne serce może być zawsze radosne!

Gdy czytam Ewangelię o spotkaniu z bogatym młodzieńcem, zastanawiam się, dlaczego Jezus stawia tak wielkie wymagania. Przecież on kochał Boga i wypełniał przykazania, dlaczego miał sprzedać wszystko, co miał, i rozdać ubogim? Konstanty

Pytanie, które Pan dziś postawił, jest jednym z najważniejszych w życiu: „Dlaczego Jezus wymaga od nas tak wiele?”. Odpowiedź jest w gruncie rzeczy bardzo prosta i dlatego trudna do przyjęcia: Jezus wymaga wiele, bo chce nam dać… wszystko! Ale to wszystko On daje tylko tym, którzy mają serca wolne od przywiązań. Trzeba pytać dalej, do czego człowiek może się przywiązać? Do wszystkiego. Do pieniędzy, mieszkania, samochodu, dobrej opinii, wyglądu, wykonywanej pracy, poglądów. Jeśli moje serce jest przywiązane do czegokolwiek lub kogokolwiek poza Bogiem, nie jest sercem wolnym. Warto Jezusa pytać: „Panie, w czym nie jestem wolny, co mam Ci oddać?”. I jeśli tego nie oddamy, odejdziemy smutni tak jak ów młodzieniec. Tylko wolne serce może być zawsze radosne! Życzę Panu radości wolnego serca!

s. M. Urszula Kłusek /Zob. TAK RODZINIE nr 1, I 2016/

 

O pracach w Lutczy

 

W tym roku zakończyliśmy prace w kościele parafialnym przy konserwacji tryptyku ołtarzowego, tabernakulum, modernizacji oświetlenia i kanałów wentylacyjnych w suficie. Chcemy zakończyć oczyszczenie polichromii w nawie głównej, konserwację polichromii filarów i ścian do gzymsów oraz w głównej kruchcie pod chórem.

Jeszcze zamierzamy po renowacji i konserwacji schodów wejściowych (z piaskowca) wymienić poręcze stalowe na chromoniklowe oraz zamontować dodatkowe, aby ułatwić wchodzenie do świątyni.

Także planujemy konserwację drzwi głównych i od strony groty Matki Bożej oraz poddać konserwacji meble (klęczniki, sedilla, stolik) wyposażenie prezbiterium i uzupełnić o brakujące elementy.

Także w kościele zabytkowym zaplanowane prace przy stalli są realizowane. Usuwamy uchybienia odnoście bezpieczeństwa przeciwpożarowego i zabiegamy o uzyskanie pozwoleń na remont ogrodzenia i schodów.

Te przedsięwzięcia możemy realizować dzięki Waszemu zrozumieniu i otwartości  oraz wrażliwości i ofiarności.

 

Podziękowanie

 

Szanowni Mieszkańcy parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Lutczy

 

Z prawdziwą przyjemnością pragnę Czcigodnemu Księdzu Proboszczowi oraz Państwu – Wszystkim mieszkańcom Lutczy – złożyć serdeczne podziękowania za wiele lat wspólnej pracy na rzecz lokalnej społeczności.

W kolejnych kadencjach samorządu powiatowego w Strzyżowie było dla mnie wielką satysfakcją obserwować Wasze zaangażowanie, inicjatywy społeczne i gospodarcze, wiele różnorodnych działań na rzecz środowiska. Szczególnie cenne było Wasze dążenie do ocalenia i przechowania dziedzictwa przeszłych pokoleń, których symbolem stały się kolejne prace na rzecz drewnianego kościoła w Waszej parafii, stanowiącego jeden z najcenniejszych zabytków w regionie, inicjatywy religijne i patriotyczne, w których dzięki Państwu mogłem uczestniczyć (spotkania opłatkowe w Zespole Szkół), a także działania na rzecz poprawy infrastruktury drogowej i bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Miło mi, że w realizowaniu Waszych potrzeb i wspieraniu różnych przedsięwzięć mogłem przez wiele lat wspólnie pracować z ludźmi, którzy wywodząc się z Waszej społeczności, byli dla mnie inspiracją do myślenia o tym, jak wiele dla nas znaczy Ojczyzna - ta duża - Polska i ta mała - nasze strony rodzinne.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za dotychczasową współpracę - Starosta Strzyżowski w latach 1999 - 2005 i 2006 – 2018, a obecnie Dyrektor Departamentu Kultury i Ochrony Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie oraz kandydat do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z powiatu strzyżowskiego.

dr Robert Godek

 

O piękno dla Pana Jezusa w lipcu i sierpniu troszczyli się:

 

Kościół parafialny

 

6 VII: 572, 573, 579, 580, 588, 591, 596.

10 VII: 572, 573, 579, 580, 591, 596.

13 VII: 606, 610, 617a, 625c, 625f, 626.

17 VII: 606, 617a, 625f, 626.

20 VII: 630, 633, 636, 637b, 643.

24 VII: 629a, 630, 637a, 637b.

27 VII: 645, 650, 652, 655, 657a, 658, 661.

29 VII: 645, 648, 650, 655.

3 VIII: 664, 665, 671a, 672, 673, 674.

5 VIII: 664, 672, 673, 674.

8 VIII: 13 osób z rodzin od I Komunii Świętej

10 VIII: 677, 681, 689, 699, 702, 705, 710.

12 VIII: 710.

14 VIII: 4 osoby z rodzin od I Komunii Świętej

19 VIII: 3 osób z rodzin od I Komunii Świętej

24 VIII: 714, 715, 719, 720, 723, 725a, 725.

27 VIII: 715, 719, 720, 725a.

31 VIII: 726, 726, 729, 730, 732, 733, 735, 740, 745.

2 IX: 726, 730, 735, 745.

7 IX: 751, 752, 754, 757, 758, 759, 760, 762.

 

Kościół zabytkowy

 

6 VII – 422 i 418. 13 VII – 416 i 417a. 20 VII – 414 i 415. 27 VII – 411 i 412. 3 VIII – 408 i 411a. 10 VIII – 406 i 408a. 17 VIII – 397 i 409. 24 VIII – 395 i 400. 31 VIII – dwie rodziny 394. 7 IX – 391 i 394a.

 

O piękno dla Jezusa we wrześniu prosimy:

 

w świątyni parafialnej:

 

 

7 i 9 IX: 751, 752, 754, 757, 757, 758, 759, 760, 762.

14 i 16 IX: 763, 765a, 765, 766, 768, 774, 776, 777, 780.

21 i 23 IX: 781, 784, 787, 788, 790, 795, 796, 798.

28 i 30 IX: 800, 802, 808, 809, 811, 812, 815a, 815.

5 i 7 X: 816a, 817, 818, 819, 820, 824, 826, 831, 836, 838.

 

w świątyni zabytkowej:

 

7 IX – 391 i 394a. 14 IX – 384 i 390. 21 IX – 385 i 386. 28 IX – 344 i 345. 5 X – 343a i 343.